Mnóstwo produktów na rynku cieszy się opinią środków hamujących proces starzenia się. Niestety, zdaniem czasopisma Consumer Reports istnieje mało dowodów uzasadniających takie zapewnienia. Ponadto te drogie wyroby mogą mieć szkodliwe działanie uboczne. Caleb Finch, profesor neurobiologii wieku starczego na Uniwersytecie Południowej Kalifornii, powiedział: „Kiedy faszerujesz organizm środkami chemicznymi, mogą się zdarzyć najdziwniejsze rzeczy. Każda substancja wywołuje inny skutek i nie sposób przewidzieć ich wzajemnego oddziaływania czy późniejszych następstw”. Wspomniane czasopismo mówi: „Niewielu badaczy spodziewa się zwiększenia maksymalnej długości życia ludzkiego w najbliższej przyszłości”. Dodano też, iż właściwe odżywianie się, regularna gimnastyka, unikanie tytoniu i nadmiernej ilości alkoholu oraz zachowywanie odpowiedniej wagi może „dać te same rezultaty, do których mają rzekomo doprowadzić produkty przedłużające życie”.
Większość dzieci uważa czytanie książek za zbyt męczące. Oto wyniki ankiety, którą niemiecki magazyn Eltern przeprowadził wśród 1960 uczniów w wieku od 8 do 15 lat. Większość woli telewizję. Nawiązując do tego sondażu, dziennik Schweinfurter Tagblatt stwierdził, że telewizję wybrało 64 procent, a jedyną pozycją, którą dzieci bardzo lubią czytać, jest program TV. Pewien czternastolatek wysnuł teorię, iż oglądanie filmów telewizyjnych jest wrodzoną umiejętnością człowieka, czytanie zaś to żmudna czynność, której trzeba się uczyć.
Kobiety ciężarne w Indiach korzystają z ultrasonografii, by ustalić płeć płodu. W razie rozpoznania dziewczynki często decydują się na aborcję. Doprowadziło to do drastycznej zmiany proporcji płci. Na przykład w stanie Hariana na 1000 mężczyzn przypadają zaledwie 874 kobiety. Ten „odwrócony stosunek płci ma miejsce nie dlatego, że dziewczynki rzadziej się rodzą (zostają poczęte), lecz dlatego, że rzadziej pozwala się im przyjść na świat czy przeżyć” — wyjaśnia raport ONZ. Kobietę uważa się za brzemię. Trzeba dać jej posag, gdy wychodzi za mąż, i obdarować, gdy rodzi dziecko. Jeżeli na świat przychodzi chłopiec, wszyscy świętują, jeśli dziewczynka — nikt się nie cieszy. Mężczyzna może porzucić małżonkę, która nie obdarzy go męskim potomkiem, może nawet wziąć sobie drugą żonę. Problem ten istnieje również wśród Hindusów żyjących w innych krajach. Kanadyjskie czasopismo The Medical Post ubolewało niedawno, iż „w razie stwierdzenia, że płód jest płci żeńskiej, sikhijscy lekarze w Kolumbii Brytyjskiej umożliwiają kobietom przerwanie ciąży, żeby mogły spróbować urodzić syna”. Ponieważ płeć można dokładnie ustalić dopiero po 16 tygodniach, nierzadko giną chłopcy. Matka nigdy się o tym nie dowiaduje.
Dwie najnowsze „dziewczyny z okładek” w Japonii to Kin (dosłownie „złota”) Narita i Gin („srebrna”) Kanie. Ich najważniejszym atrybutem jest to, że mają sto lat i są bliźniaczkami. Dopisuje im zdrowie, są żwawe i zabawnie bezpośrednie. „Odkrył” je burmistrz miasta Nagoja, który we wrześniu 1991 roku odwiedził obie siostry z okazji „Dnia Szacunku dla Starszych”. Od tego czasu parę tę można co rusz zobaczyć w telewizji, reklamach i czasopismach. W lutym Kin i Gin rozpoczęły swą karierę, nagrywając płytę kompaktową. W tym samym miesiącu udały się do urzędu finansowego, żeby po raz pierwszy w życiu złożyć zeznania podatkowe. Nagły sukces i niespodziewane bogactwo wcale ich nie zmieniły. Jak mówią, nie mają na co wydawać pieniędzy, toteż większość przekazują na cele dobroczynne.
„Jeżeli o to nie zadbamy, (…) wkrótce na południu Afryki nie będzie już tradycyjnych tropicieli” — pisze Louis Liebenberg w czasopiśmie African Wildlife. Autor, znawca przedmiotu, obawia się zaniknięcia sztuki tropienia zwierząt. Część najlepszych fachowców z powodu wieku ma już słabszy wzrok. Ale podobno ubywa ich przede wszystkim dlatego, że przyznaje się im jedynie status niewykwalifikowanych robotników i wypłaca niskie pensje. Sytuacja zapewne się nie poprawi, „dopóki tropiciele będą lekceważeni przez młodszą generację, która chce osiągnąć coś ‚lepszego’ niż starsze pokolenie”. Tymczasem doświadczeni tropiciele są niezbędni do ukrócenia kłusownictwa i sprawowania kontroli nad zwierzostanem, toteż ich fach „należy uznać za szczególną specjalność” — zaznacza Liebenberg. „Biegły tropiciel musi się odznaczać nieprzeciętną inteligencją”.